Miesiąc w dziczy, po staremu

Czołem! Razem z Szymonem cali i zdrowi wróciliśmy z dzikich ostępów Gór Skalistych, gdzie przez miesiąc obozowaliśmy pod gołym niebem, zdani na własne siły i tradycyjne, naturalne materiały (założenia wyprawy opisane są tutaj). Czy wyprawa się udała? Jak najbardziej! Obozowaliśmy, polowaliśmy, łowiliśmy ryby, zapuszczaliśmy się z ciężkimi plecakami w głąb dziczy, wycofywaliśmy przed napierającym z coraz większą siłą żywiołem zimy, tropiliśmy kuguary (i one tropiły … Czytaj dalej Miesiąc w dziczy, po staremu

Na skraju dziczy

Idaho 2013 Wyprawa z Szymonem nie będzie moim pierwszym wyjazdem w dzikie Idaho, gdzie w 2013 roku polowałem przez dwa miesiące. Główna różnica od tegorocznego wyjazdu polegała na bardziej współczesnym wyposażeniu, oraz tym, że do obozu można było dojechać samochodem. Nieutwardzoną drogą, czterdzieści kilometrów od najbliższej ludzkiej osady, ale jednak. Żyłem z flintą i psem na skraju dziczy, u wrót przepastnej puszczy. Przychodzili jej dzicy … Czytaj dalej Na skraju dziczy

Traperskie jadło

Wyobrażając sobie samotne traperskie życie w dziczy, można wpaść w pułapkę  idealizacji i niedocenienia trudów i wyzwań, jakie przed nami takie życie może stawiać. W szczególności może dotyczyć to prowiantu: możemy wyobrażać sobie, że ustrzelona na kolację wiewiórka i zebrane w czasie dnia runo leśne albo kora z drzewa zaspokoją nasze potrzeby. Tak oczywiście nie będzie, nie będzie to aż tak proste. Możemy też wpaść … Czytaj dalej Traperskie jadło

Flinta

Od czasu gdy skończyłem z grubsza dziesięć lat moim wielkim marzeniem stało się wyruszyć w głęboki bór, przepastną kanadyjską knieję, z siekierą w garści i strzelbą na plecach. Nie szło w tym o rządzę mordu i zniszczenia, ale o kontakt z dziką przyrodą, przygodę i niezależność. Siekiera dawałaby mi możliwość samodzielnej budowy schronienia i ogrzania się przy ognisku, a strzelba pozwoliłaby ustrzelić coś na kolację … Czytaj dalej Flinta

Po staremu: ubiór

Wybierając się na ekspedycję w odległe, nieprzystępne rejony, potrzeba zadbać o właściwy strój. Strój musi być przemyślany, sprawdzony, dostosowany do warunków klimatycznych, zapewniać ochronę przed zimnem (ewentualnie upałem), wiatrem, deszczem. Musi być wygodny i jak najlżejszy, szczególnie jeśli ekwipunek musimy nieść na własnych plecach. Współczesna technologia oferuje bogactwo możliwości: ciepłe kurtki puchowe, chroniące przed wiatrem warstwy soft-shell, chroniące przed deszczem i oddychające kurtki i spodnie … Czytaj dalej Po staremu: ubiór

Rufus & Szary UNPLUGGED

Czy podczas lektury książek opisujących dawne przygody, awantury i ekspedycje, nurtowało Was, jak poradzilibyście sobie na miejscu bohaterów? Czy mielibyście tyle samo hartu ciała i ducha, co oni? Podczas lektury dawnych poradników opisujących tradycyjny sprzęt i metody obozowania, nie raz rodziło mi się głowie pytanie: czy są to porady już martwe? Czy już tylko to ciekawostki? Czy człowiek współczesny, nawykły do cywilizacyjnych udogodnień, byłby w … Czytaj dalej Rufus & Szary UNPLUGGED

Hotel pod milionem gwiazd

Piotr Chmielarz Elmer Harry Kreps nie zastanawia się, dlaczego idziemy w las. Uznaje, że skoro się tam znaleźliśmy, to mieliśmy jakiś powód, a sam Kreps – jako autor książki „Poradnik trapera” – stara nam się ten pobyt w dziczy uczynić znośnym, bezpiecznym i w miarę przyjemnym. Czy potrzebny nam kolejny poradnik o rozpalaniu ognia – zapytasz, Drogi Czytelniku. Fakt, sam zwracałem niedawno uwagę na wysyp … Czytaj dalej Hotel pod milionem gwiazd