Sen pod gwiazdami

Niewiele jest rzeczy bardziej działających na moją wyobraźnię niż spać nocą na ziemi pod gwiazdami. Leżeć na plecach i patrzeć na idące w górę kolumny drzew, ich rozłożyste korony i migoczące ponad nimi gwiazdy. Gdy do tego jest księżycowa jasna zimowa noc, gdy pełnia rozświetla śnieg, gdy lekki wiatr kołysze drzewami i na twarz opada drobny lekko zauważalny puch, nie potrzeba już nic więcej. W … Czytaj dalej Sen pod gwiazdami

Broń w USA – w rękach obcokrajowca

Wyruszając do USA możecie zapragnąć skorzystać z amerykańskiej wolności. Zapolować na preriach albo w Górach Skalistych, postrzelać na odludziu do puszek, albo wziąć udział w zawodach strzeleckich. Jak się do tego zabrać? Jak przywieźć własną broń z Polski, czy jest to możliwe? Czy może lepiej kupić ją już na miejscu? Czy można ją wypożyczyć? Czy przepisy inaczej traktują broń współczesną na scaloną amunicję i broń … Czytaj dalej Broń w USA – w rękach obcokrajowca

Bushcraft i woodcraft

© Rufus, 2018 W naszym języku od kilku lat funkcjonuje zapożyczenie z angielskiego: bushcraft. Mamy też w Polsce środowisko ludzi interesujących się bushcraftem, zajmujących się nim i praktykujących bushcraft. Co interesujące, brak w tym środowisku zgody co do tego, co samo to słowo oznacza. Dyskusje na ten temat pojawiają się cyklicznie na forach internetowych i w grupach dyskusyjnych. Jest też drugie słowo, nieco już zapomniane, o … Czytaj dalej Bushcraft i woodcraft

Chatka z kory

Dach z kory jest wodoodporny wyłącznie wtedy, kiedy akurat nie pada. Nessmuk Wiele jest rodzajów szałasów. Dachy jednospadowe (lean-to), dwuspadowe, w kształcie litery A. Kryte liśćmi, gałęziami, korą, mchem, trzciną. Małe jednoosobowe schronienia i duże konstrukcje. Zimne i ciemne albo ogrzewane ogniskiem. Wspólny ich mianownik jest zaś taki, że nie zabieramy ich ze sobą na miejsce obozowania, budujemy je z wykorzystaniem występujących lokalnie materiałów. Jeśli chcemy … Czytaj dalej Chatka z kory

W wełnianym kocu bez ogniska? Tak!

Myśląc o dawnych podróżnikach, traperach, myśliwych, mam przed oczami wizję człowieka zawiniętego w wełniany koc, śpiącego pod migotliwym dachem gwiazd. Trzaska dogasające ognisko, grają świerszcze, czasem zahuka puszczyk, przez czarny bór ciągnie się się wycie wilków, a podróżnik odpływa w słodki sen, by zbudzić się o brzasku. Romantyczna to wizja, ale jak ma się do rzeczywistości? Czy da się w takim kocu spać wygodnie, w … Czytaj dalej W wełnianym kocu bez ogniska? Tak!

Miesiąc w dziczy, po staremu

Czołem! Razem z Szymonem cali i zdrowi wróciliśmy z dzikich ostępów Gór Skalistych, gdzie przez miesiąc obozowaliśmy pod gołym niebem, zdani na własne siły i tradycyjne, naturalne materiały (założenia wyprawy opisane są tutaj). Czy wyprawa się udała? Jak najbardziej! Obozowaliśmy, polowaliśmy, łowiliśmy ryby, zapuszczaliśmy się z ciężkimi plecakami w głąb dziczy, wycofywaliśmy przed napierającym z coraz większą siłą żywiołem zimy, tropiliśmy kuguary (i one tropiły … Czytaj dalej Miesiąc w dziczy, po staremu

Na skraju dziczy

Idaho 2013 Wyprawa z Szymonem nie będzie moim pierwszym wyjazdem w dzikie Idaho, gdzie w 2013 roku polowałem przez dwa miesiące. Główna różnica od tegorocznego wyjazdu polegała na bardziej współczesnym wyposażeniu, oraz tym, że do obozu można było dojechać samochodem. Nieutwardzoną drogą, czterdzieści kilometrów od najbliższej ludzkiej osady, ale jednak. Żyłem z flintą i psem na skraju dziczy, u wrót przepastnej puszczy. Przychodzili jej dzicy … Czytaj dalej Na skraju dziczy